Volvo XC60 z 2017 roku — benzynowe 2.0 o mocy 306 KM, automat i napęd 4x4. Przebieg 78 385 km, jak na dziewięcioletniego SUV-a naprawdę niski. Srebrny metalik, sprowadzony z USA w 2019 roku.
To auto Maćka, mojego wspólnika z LinkBall Agency, agencji piłkarskiej. Jeździ nim na co dzień od sprowadzenia. Sprzedażą zajmuje się on, ja wrzucam je tutaj, gdyby ktoś akurat szukał takiego Volvo. Dzwoń bezpośrednio do niego: 606 692 058.
Auto miało dwie drobne szkody parkingowe i wolę powiedzieć o nich od razu: wgniecione prawe przednie drzwi, które wymieniono, oraz otarty tylny zderzak. Obie dotyczyły tylko poszycia, konstrukcja jest nienaruszona, więc nie nazwałbym tego auta powypadkowym. Zdjęcia sprzed naprawy znajdziesz niżej, w sekcji „Historia auta”.
306 KM w SUV-ie tej wielkości to zapas mocy, który czuć przy każdym wyprzedzaniu. Do tego wszystko, za co ludzie lubią Volvo: wygodne fotele, cisza w środku i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.
Z wyposażenia: dach panoramiczny otwierany elektrycznie, skórzana tapicerka, elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele przednie z pamięcią i regulacją lędźwiową, podgrzewana przednia szyba, bezkluczykowe uruchamianie, ksenony z doświetlaniem zakrętów, tempomat z kontrolą odległości, monitorowanie martwego pola, asystent pasa ruchu, kamera cofania, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, asystent parkowania, felgi 19 cali na oponach wielosezonowych.
Sprzedaż na umowę kupna-sprzedaży.
Dwie drobne szkody parkingowe: wgniecione prawe przednie drzwi, które wymieniono, oraz otarty tylny zderzak. Obie dotyczyły tylko poszycia, konstrukcja nienaruszona.